Sesje rodzinne
Zdjęcia, na których rodzina wygląda jak w domu
Jak pracujemy
Dziecko nie jest modelem
Sesja rodzinna psuje się w jednym momencie: kiedy dorośli zaczynają prosić dziecko, żeby ładnie stanęło. Od tej chwili wszyscy są spięci, a zdjęcia wyglądają jak zdjęcia z przymusu. Dlatego nie zaczynamy od ustawiania. Zaczynamy od tego, żeby dzieci przestały zwracać na nas uwagę.
W praktyce oznacza to spacer, zabawę i kilka prostych pomysłów, które dajemy po drodze. Rodzice dostają od nas wskazówki, dzieci raczej nie — im wystarczy przestrzeń i zajęcie. Portret całej rodziny patrzącej w obiektyw też zrobimy, bo zwykle jest potrzebny. Tyle że jako jedno z wielu zdjęć, a nie jako cel wyjazdu.
To ta sama metoda, którą stosujemy przy reportażu ślubnym: obserwujemy zamiast reżyserować, a wkraczamy tylko wtedy, gdy widzimy, że bez podpowiedzi nic się nie wydarzy.
Portfolio
Zdjęcia z sesji rodzinnych
Ta galeria czeka na materiał — nie wstawiamy tu kadrów ślubnych, żeby udawać, że pokazują coś, czego nie pokazują.
Zakres i cena
Co dokładnie dostajecie
Następny krok
Napiszcie, ile mają lat Wasze dzieci
Od tego zaczynamy planowanie: wiek dzieci decyduje o porze, długości i miejscu sesji bardziej niż cokolwiek innego.
Pytania
To, o co pytają rodzice
Co jeśli dziecko nie będzie chciało współpracować?
To najczęstsza obawa i najmniejszy realny problem. Nie prosimy dzieci, żeby patrzyły w obiektyw i mówiły „ser” — od tego są zdjęcia z przedszkola. Dajemy im zajęcie, na którym naprawdę im zależy, i fotografujemy to, co się wtedy dzieje. Zdjęcie roześmianego dziecka w ruchu jest warte więcej niż dziesięć ustawionych portretów.
W jakim wieku dziecka najlepiej zrobić sesję?
W każdym, ale plan dnia wygląda inaczej. Z niemowlakiem pracujemy krótko i między drzemkami. Z dwulatkiem trzeba przyjąć, że przez połowę czasu będzie biegał i to jest w porządku. Ze starszymi dziećmi da się już umówić na konkretne rzeczy. Powiedzcie wcześniej, ile lat mają dzieci, a dopasujemy do tego długość i porę sesji.
Gdzie robicie sesje rodzinne?
Najczęściej w plenerze w okolicach Bochni, Brzeska i Niepołomic — łąki, las, brzeg rzeki. Dobrze sprawdza się też ogród przy własnym domu, bo dzieci są wtedy na swoim terenie i szybciej się rozkręcają. Miejsce ustalamy razem, patrząc na wiek dzieci i na to, ile czasu zajmie dojazd.
O której godzinie najlepiej?
Późnym popołudniem, na godzinę przed zachodem — światło jest wtedy najładniejsze. Przy małych dzieciach ważniejszy bywa jednak ich rytm dnia niż światło. Jeśli maluch śpi po południu, robimy sesję rano i to też działa. Lepsza dobra godzina dla dziecka niż idealna dla fotografa.
Czy robicie też sesje ciążowe i chrzty?
Napiszcie z pytaniem o konkretny termin i rodzaj uroczystości — odpowiemy wprost, czy to robimy i na jakich zasadach. Nie chcemy wypisywać na stronie listy usług, której nie potwierdzimy w rozmowie.