ceny
Ile kosztuje fotograf ślubny w Małopolsce?
Nasze ceny wprost: 3500 zł za reportaż do 6 godzin i 4200 zł za 12 godzin. Do tego widełki rynkowe dla Krakowa oraz sposób na uczciwe porównanie ofert.
7 min czytania
Pytania i odpowiedzi
01 / 6
Jak wygląda reportaż, ile zdjęć otrzymacie, kiedy i w jakiej formie, jak pracujemy w kościele, na sali i podczas pleneru.
Nasz cennik na sezon 2025/2026 jest krótki: reportaż do 6 godzin kosztuje 3500 zł, a pełny, dwunastogodzinny — 4200 zł. W obu wariantach macie mini sesję plenerową w dniu ślubu, obrobione zdjęcia do 30 dni od wesela, prywatną galerię online na 6 miesięcy, rolkę na social media, pendrive i dojazd do 100 km od Bochni w cenie. Rynkowo w Małopolsce spotkacie się z widełkami mniej więcej od 3500 do 7500 zł za cały dzień, więc mieścimy się w dolnej części tego przedziału.
W Krakowie obowiązuje u nas ten sam cennik co wszędzie indziej: 3500 zł za reportaż do 6 godzin i 4200 zł za 12 godzin, bez dopłaty za duże miasto. Kraków leży w promieniu 100 km od Bochni, więc dojazd jest wliczony w kwotę. Miejscowe cenniki bywają wyraźnie wyższe — doświadczeni krakowscy fotografowie wyceniają cały dzień często w przedziale od 3800 do 7500 zł — dlatego porównujcie nie same kwoty, ale zakres: liczbę godzin, gwarantowaną liczbę zdjęć i termin ich przekazania.
Bochnia to nasze miasto, więc odpowiedź jest najprostsza z możliwych: 3500 zł za reportaż do 6 godzin albo 4200 zł za 12 godzin, z dojazdem w cenie. Za tę kwotę dostajecie minimum 250 lub 400 wyselekcjonowanych i obrobionych zdjęć, mini plener w dniu ślubu, galerię online dla Was i gości oraz pendrive z materiałem. Lokalne oferty potrafią różnić się o kilka tysięcy — my podajemy cenę wprost, żebyście nie musieli się jej domyślać.
Brzesko rozliczamy dokładnie tak samo jak każde inne miejsce: reportaż do 6 godzin to 3500 zł, a dwunastogodzinny — 4200 zł. Odległość nie podnosi rachunku, bo dojazd w promieniu 100 km od Bochni jest wliczony, a stąd do Brzeska jest kilkanaście kilometrów. W cenie mieści się pełna obróbka, materiał gotowy do 30 dni, galeria online na pół roku i pendrive. Jedyny dodatek, o który pary pytają najczęściej, to sesja plenerowa w osobnym dniu za 1000 zł.
Różnica sprowadza się do długości dnia i ilości materiału. Wariant za 3500 zł obejmuje do 6 godzin pracy, zaczyna się przy ceremonii i kończy najpóźniej o 20:00, a gwarantowane minimum to 250 obrobionych zdjęć. Wariant za 4200 zł to 12 godzin, czyli dzień od przygotowań po oczepiny, i minimum 400 zdjęć. Cała reszta — mini plener, materiał do 30 dni, galeria online na 6 miesięcy, rolka, pendrive i dojazd do 100 km — jest w obu taka sama.
U nas przede wszystkim czas pracy: 3500 zł za reportaż do 6 godzin, liczony od ceremonii i kończący się najpóźniej o 20:00, oraz 4200 zł za pełne 12 godzin, od przygotowań po parkiet. Dłuższy dzień to również więcej materiału — minimum 250 zdjęć w krótszym wariancie i minimum 400 w dłuższym — a więc więcej pracy przy selekcji i obróbce. Poza tym na kwotę wpływają dodatki: plener w osobnym terminie za 1000 zł oraz dojazd powyżej 100 km od Bochni, wyceniany indywidualnie. Reszta, od galerii po pendrive, jest w cenie każdego wariantu.
Do wyboru są dwa warianty. Krótszy obejmuje do 6 godzin, zaczyna się przy ceremonii w kościele lub USC i kończy najpóźniej o 20:00 — wystarcza na ślub, plener, powitanie i pierwszy taniec. Dłuższy to 12 godzin, czyli dzień od przygotowań u Pary Młodej po oczepiny i dobrą część zabawy. Który z nich będzie lepszy przy Waszym harmonogramie, podpowiemy po zobaczeniu planu dnia.
Przy reportażu do 6 godzin gwarantujemy minimum 250 wyselekcjonowanych i obrobionych zdjęć, a przy dwunastogodzinnym minimum 400. To liczby minimalne, wpisane do oferty — w praktyce w 99% przypadków otrzymujecie ich znacznie więcej. Z całego dnia powstaje kilka tysięcy ujęć, z których wybieramy te naprawdę udane, bez dziesięciu niemal identycznych kadrów obok siebie.
Dostajecie komplet wyselekcjonowanych i obrobionych zdjęć — minimum 250 albo 400, zależnie od wariantu, zwykle sporo więcej — ale bez surowych plików i odrzutów. W każdej serii są kadry nieostre, z zamkniętymi oczami czy przypadkowym grymasem; ich przekazanie utrudniłoby Wam tylko przeglądanie galerii. Selekcja jest częścią tej pracy i to ona decyduje, czy całość trzyma się jako jedna historia.
Gotowy, obrobiony reportaż otrzymujecie do 30 dni od wesela — ten termin obowiązuje w obu wariantach fotograficznych i wpisujemy go do umowy. Wcześniej, na świeżo po weselu, publikujemy za Waszą zgodą krótką relację w social mediach, więc pierwsze kadry widzicie dużo szybciej. Komplet zdjęć trafia do prywatnej galerii online oraz na pendrive w eleganckim opakowaniu.
Tak, każde przekazane zdjęcie przechodzi obróbkę: korektę ekspozycji, balansu bieli, kadru i spójnej kolorystyki całego reportażu. Nie ma u nas czegoś takiego jak dosyłanie materiału surowego — te minimum 250 albo 400 kadrów, które dostajecie, jest już gotowych do oglądania i druku. Chodzi o to, żeby poranne przygotowania, kościół i wieczorna sala wyglądały jak jedna opowieść, a nie trzy różne sesje. Sylwetek ani rysów twarzy przy tym nie zmieniamy.
Tak. Wybrane i obrobione zdjęcia przekazujemy w rozdzielczości pozwalającej na druk — od odbitek po większe powiększenia i album. Trafiają do Was na pendrivie dołączonym do każdego pakietu oraz do prywatnej galerii online. Dzięki temu nie jesteście od nas uzależnieni przy zamawianiu wydruków i możecie wrócić do materiału za kilka lat. Pliki warto od razu skopiować w dwa miejsca, na przykład na dysk w domu i nośnik trzymany poza domem.
Tak. Poza plikami do druku otrzymujecie lżejsze wersje przygotowane pod ekran — szybciej się wysyłają, wygodnie wrzuca się je na Instagram czy Facebooka i bez problemu przechodzą przez komunikatory. To ta sama obróbka, tylko mniejszy rozmiar. Dzięki temu nie musicie samodzielnie zmniejszać zdjęć ani ryzykować, że portal skompresuje plik po swojemu.
Gotowy reportaż trafia do prywatnej galerii online, dostępnej przez 6 miesięcy od przekazania materiału. Link możecie swobodnie przesłać rodzinie i gościom — galeria działa na telefonie i komputerze, więc babcia obejrzy zdjęcia na tablecie, a świadek pobierze swoje kadry w drodze z pracy. Równolegle dostajecie pendrive ze zdjęciami, który zostaje u Was na stałe, więc po wygaśnięciu dostępu online nic nie przepada.
Tak, z galerii można pobierać — całość naraz albo pojedyncze kadry, które ktoś z rodziny chce sobie wydrukować. Pamiętajcie tylko, że dostęp online trwa 6 miesięcy, więc warto zgrać zdjęcia wcześniej i uprzedzić o tym gości. Waszą trwałą kopią jest pendrive dołączony do pakietu; najlepiej od razu przenieść z niego pliki na dysk w domu i drugi nośnik trzymany gdzie indziej.
Tak i uważamy to za jedną z najważniejszych części dnia. Rano dzieje się najwięcej prawdziwych rzeczy: wiązanie muchy, mama zapinająca suknię, tata, który nagle milknie, drżące ręce przy ostatnim spojrzeniu w lustro. To materiał, którego później nie da się odtworzyć. Dlatego przyjeżdżamy z zapasem czasu i pracujemy spokojnie, nie wchodząc nikomu w drogę.
Tak, i podchodzimy do tego momentu wyjątkowo ostrożnie. Błogosławieństwo trwa kilka minut i bywa najbardziej wzruszającą sceną całego dnia, dlatego pracujemy wtedy z dystansu, bez lamp i bez proszenia kogokolwiek o powtórzenie gestu. Wystarczy, że wcześniej powiecie nam, w którym pokoju i o której godzinie się odbędzie — resztą zajmiemy się sami.
Tak, ceremonie kościelne to duża część naszych realizacji w Małopolsce. Pracujemy cicho, z obiektywami pozwalającymi trzymać dystans, i nie krążymy wokół ołtarza w trakcie liturgii. Wcześniej ustalamy z księdzem lub kościelnym, gdzie możemy się poruszać, bo w każdej parafii zasady bywają nieco inne. Dzięki temu nikt nie musi w trakcie ślubu myśleć o fotografie.
W praktyce decyduje proboszcz danej parafii i to jego ustalenia obowiązują. W części kościołów obowiązuje zakaz wchodzenia do prezbiterium, w innych wymagana jest wcześniejsza rozmowa lub zaświadczenie o kursie dla fotografów. Dlatego przed ślubem pytamy Was, czy w Waszej parafii są jakieś szczególne wymogi, i w razie potrzeby kontaktujemy się bezpośrednio. Warto poruszyć ten temat przy załatwianiu formalności.
Tak, zarówno w urzędach stanu cywilnego, jak i w formie plenerowej poza urzędem. Ceremonia cywilna jest krótsza i bardziej skondensowana, więc liczy się dobre ustawienie na starcie i pilnowanie kilku kluczowych momentów: przysięgi, podpisów, pierwszego pocałunku i gratulacji. W małych salach USC pracujemy szczególnie dyskretnie, bo każdy ruch jest tam słyszalny.
Tak i lubimy je szczególnie, bo dają dużo swobody w kadrowaniu i zwykle piękne, naturalne światło. Przy plenerowej ceremonii najważniejsze jest ustalenie z Wami kierunku ustawienia ołtarza względem słońca oraz planu awaryjnego na wypadek deszczu. Jeśli miejsce jest nam nieznane, staramy się je wcześniej obejrzeć albo przynajmniej przyjechać z odpowiednim zapasem czasu.
Tak, i warto je zaplanować, bo później trudno zebrać wszystkich w jednym miejscu. Najlepiej sprawdza się blok zaraz po ceremonii albo przed obiadem na sali, kiedy komplet gości jest jeszcze razem. Poprosimy Was o krótką listę grup, które mają się znaleźć na zdjęciach, i o wskazanie jednej osoby z rodziny, która pomoże zawołać właściwych ludzi. Wtedy całość idzie sprawnie i bez chaosu.
Tak. Reportaż opiera się na obserwacji, ale sesja to co innego — tu nikogo nie zostawiamy samego ze sobą. Podpowiadamy, gdzie stanąć, w którą stronę patrzeć, co zrobić z rękami, i częściej prosimy o ruch albo rozmowę niż o zastygnięcie w pozie. Większość par mówi, że po kilkunastu minutach przestaje myśleć o aparacie. Nie musicie niczego ćwiczyć wcześniej.
Tak, mini sesja plenerowa w dniu ślubu jest wliczona w oba warianty reportażu fotograficznego i w każdy z trzech pakietów filmowych. Najlepszy moment to zwykle złota godzina przed zachodem słońca, gdy goście są jeszcze przy stołach — wyjście na kilkadziesiąt minut nikomu wtedy nie przeszkadza. Zaletą są świeży makijaż, fryzura i emocje; wadą bywa zmęczenie i pogoda, dlatego zawsze rozmawiamy też o wariancie zapasowym.
Tak — osobna sesja plenerowa kosztuje 1000 zł, trwa 2–3 godziny, a dojazd do 100 km od Bochni jest w cenie. Pomagamy wybrać klimatyczną lokalizację i tak dobrać porę, żeby złapać złotą godzinę, więc nie musicie sami rozstrzygać, gdzie i o której. Jeśli macie u nas reportaż dwunastogodzinny, dokupienie takiej sesji to również 1000 zł. Po stronie filmowej odpowiednikiem jest plener filmowy w inny dzień za 1500 zł.
Region daje ogromny wybór: Puszcza Niepołomicka i dziedziniec zamku w Niepołomicach, Wiśnicz z zamkiem Kmitów, Bulwary Wiślane i Kazimierz w Krakowie, pola i sady w okolicach Brzeska, Beskidy i Tatry, jeśli macie ochotę na góry. Wybieramy miejsce pod Was i pod porę roku, a nie odwrotnie. Chętnie też pojedziemy tam, gdzie się poznaliście lub gdzie mieszkacie.
Tak, a w promieniu 100 km od Bochni dojazd jest wliczony w cenę pakietu — mieszczą się w nim między innymi Brzesko, Kraków, Wieliczka, Niepołomice, Gdów, Dobczyce, Tarnów, Nowy Wiśnicz, Myślenice, Limanowa i Nowy Sącz. Dalsze wyjazdy również realizujemy, w praktyce na terenie całej Polski, tylko wtedy przygotowujemy indywidualną wycenę samego dojazdu. Napiszcie, gdzie odbywa się ceremonia i wesele, a odpowiemy konkretną kwotą.
W cenniku na sezon 2025/2026 są dwa warianty reportażu i oba zakładają pracę jednego fotografa. Jeśli zależy Wam na drugiej osobie — przy przygotowaniach w dwóch odległych domach albo weselu na dwustu gości — napiszcie na kontakt@mi-studio.pl z datą i miejscem, a odpowiemy, czy da się to zorganizować i na jakich warunkach. Warto zapytać wcześnie, bo wymaga to dopasowania kalendarza dwóch osób.
To sytuacja skrajnie rzadka, ale rozumiemy, że chcecie znać odpowiedź przed podpisaniem czegokolwiek. Zasady postępowania w takim wypadku, łącznie z rozliczeniem, omawiamy przy rezerwacji — poproście o ten punkt wprost podczas rozmowy, a przejdziemy przez niego razem, zanim złożycie podpis. To zresztą pytanie, które warto zadać każdemu fotografowi, do którego piszecie.
Na to pytanie wolimy odpowiadać konkretnie, a nie ogólnikiem na stronie, bo sprzęt zmienia się z sezonu na sezon. Zadzwońcie albo napiszcie na kontakt@mi-studio.pl, a powiemy dokładnie, na czym pracujemy w Waszym terminie i co zabieramy jako zapas. Jeśli spotkamy się na żywo, po prostu Wam to pokażemy.
Sposób zabezpieczania materiału po weselu omawiamy przy rezerwacji — zapytajcie o to wprost podczas rozmowy, a opowiemy krok po kroku, co dzieje się z kartami pamięci po powrocie z wesela i do kiedy trzymamy kopie. Po Waszej stronie warto zadbać o archiwum po odbiorze: w cenie każdego pakietu jest pendrive, a najbezpieczniejsze zdjęcia to takie, które istnieją w kilku miejscach naraz. Pamiętajcie też, że galeria online działa 6 miesięcy i nie zastępuje własnej kopii.
Album ani odbitki nie wchodzą w skład pakietów z cennika, więc ustalamy je indywidualnie. Napiszcie na kontakt@mi-studio.pl albo zadzwońcie do Michała (888 461 882) z informacją, jaki format i mniej więcej ile stron macie na myśli — odpowiemy konkretną wyceną i pokażemy dostępne warianty wykonania. Warto wspomnieć o tym już przy rezerwacji, wtedy przy selekcji od razu myślimy o układzie stron. Niezależnie od tego zdjęcia z pakietu dostajecie w rozdzielczości do druku, więc odbitki możecie zamówić także sami.
Tam, gdzie to konieczne — czyli głównie wieczorem na sali i podczas zabawy. W ciągu dnia pracujemy przede wszystkim ze światłem zastanym, bo daje naturalniejszy efekt. Wieczorem lampa jest jednak jedynym sposobem, by zdjęcia z parkietu były ostre i czytelne. Ustawiamy ją tak, żeby światło było miękkie i nie oślepiało gości, a nie żeby waliło prosto w twarze.
Tak, to codzienność w tej pracy — sale weselne bywają ciemne, a wieczorem świecą w nich głównie kolorowe reflektory DJ-a. Radzimy sobie łącząc jasne obiektywy, świadome ustawienie aparatu i doświetlenie tam, gdzie inaczej nie da się nic uratować. Jeśli znacie salę, powiedzcie nam wcześniej, jak wygląda oświetlenie; jeśli nie, przyjeżdżamy odpowiednio wcześniej, żeby się w niej rozejrzeć.
To zależy od wariantu. Reportaż do 6 godzin kończy się najpóźniej o 20:00, więc obejmuje ceremonię, plener, powitanie i pierwszy taniec, ale nie sięga oczepin. Wariant dwunastogodzinny startuje przy przygotowaniach i spokojnie obejmuje oczepiny oraz dobrą część zabawy — i to on wygrywa u par, którym zależy na tej scenie. Jeśli planujecie oczepiny nietypowo późno, powiedzcie o tym przy rezerwacji, żebyśmy ułożyli godziny pod Wasz harmonogram.
Przy wariancie do 6 godzin obowiązuje granica godziny 20:00 zapisana w ofercie, więc jeśli marzą Wam się zdjęcia z oczepin, prościej od razu wybrać reportaż dwunastogodzinny. Przy dłuższym wariancie zwykle da się zostać dłużej, gdy zabawa się rozkręciła — wystarczy nam powiedzieć, nie znikamy bez słowa. Stawkę za dodatkowe godziny ustalamy przy rezerwacji i wpisujemy do umowy, żeby nie było negocjacji o drugiej w nocy.
Część zdjęć chcielibyśmy pokazywać w portfolio i na social mediach, bo tak buduje się to, co widzicie na tej stronie. Zawsze pytamy Was o zgodę i zapisujemy jej zakres w umowie. Możecie ją ograniczyć — na przykład zgodzić się na zdjęcia we dwoje, ale nie na kadry z gośćmi. Nigdy nie publikujemy materiału wbrew ustaleniom.
To całkowicie w porządku i nie wpływa na sposób, w jaki pracujemy w dniu ślubu. Wystarczy powiedzieć o tym przed podpisaniem umowy, a zapis o braku zgody na publikację wpiszemy do dokumentu. Możecie też zmienić zdanie później w drugą stronę — jeśli po latach uznacie, że chcielibyście zobaczyć swoją historię na stronie, wystarczy wiadomość.
Elegancko i neutralnie, tak by nie rzucać się w oczy na zdjęciach gości ani nie konkurować strojem z uroczystością. Stawiamy na ciemne, stonowane ubrania i wygodne buty, bo to kilkanaście godzin na nogach, często w biegu między kościołem a salą. Jeśli Wasz ślub ma określony dress code albo motyw przewodni, powiedzcie nam o tym — dostosujemy się.
Tak. Do obu wariantów reportażu fotograficznego dołączamy rolkę zmontowaną z Waszych zdjęć — krótki materiał na social media, który możecie od razu wysłać znajomym. Osobno, za Waszą zgodą, publikujemy też krótką relację z wesela na naszych profilach. Jeśli zależy Wam na filmowym teledysku w ciągu 24 godzin, to element pakietów wideo, a nie fotograficznych.
Tak i uważamy, że każda para powinna o to poprosić przed wyborem fotografa. Zestaw najlepszych zdjęć z pięćdziesięciu ślubów pokaże Wam wszystko poza tym, co najważniejsze: czy fotograf trzyma poziom przez cały dzień, także w ciemnym kościele i o pierwszej w nocy. Na spotkaniu albo rozmowie online pokazujemy komplet materiału z realizacji zbliżonej do Waszej.
02 / 6
Co znajdzie się w filmie, jak nagrywamy dźwięk, jak wygląda montaż i w jakiej formie odbieracie gotowy materiał.
Mamy trzy warianty: film 10-minutowy przy 6 godzinach pracy w dniu ślubu to 4000 zł, film 15–20 minut przy 12 godzinach — 5500 zł, a najobszerniejszy, 30-minutowy, również przy 12 godzinach — 7000 zł. W każdym z nich są ujęcia z drona, mini plener w dniu ślubu, teledysk publikowany w social mediach w 24 godziny po weselu, link do filmu na YouTube i pendrive, a dojazd do 100 km od Bochni jest wliczony. Rynkowo film ślubny w Polsce kosztuje najczęściej od 3000 do 8000 zł, więc mieścimy się w środku tego przedziału. Możliwa jest też wycena indywidualna — wtedy najlepiej napisać na kontakt@mi-studio.pl.
Niezależnie od tego, czy wesele odbywa się w Krakowie, Bochni czy Limanowej, płacicie tyle samo: 4000 zł za film 10-minutowy, 5500 zł za 15–20 minut i 7000 zł za 30 minut. Dron jest w cenie każdego wariantu, podobnie jak dojazd w promieniu 100 km od Bochni, więc miejsce wesela nie zmienia rachunku. Dla porównania: krakowskie stawki rynkowe zaczynają się zwykle około 4000 zł i sięgają 6000 zł, ale zakresy w tych ofertach bywają skrajnie różne, dlatego warto sprawdzać, co dokładnie mieści się w kwocie.
Wybieracie długość gotowego filmu i liczbę godzin zdjęciowych. Za 4000 zł powstaje film 10-minutowy przy 6 godzinach pracy liczonych od ceremonii. Za 5500 zł — film 15–20 minut przy 12 godzinach, a za 7000 zł wersja 30-minutowa, również przy 12 godzinach, z miejscem na pełne przemowy i podziękowania. Dron, mini plener, teledysk w 24 godziny, link na YouTube, pendrive i dojazd do 100 km są w każdym z trzech wariantów.
Długość wybieracie sami, decydując o wariancie: 10 minut za 4000 zł, 15–20 minut za 5500 zł albo 30 minut za 7000 zł. Dziesięć minut to skrót najważniejszych momentów, 15–20 minut jest formą, do której pary wracają najczęściej, a wersja półgodzinna mieści pełne przemowy, podziękowania i dłuższe sceny z wesela. Niezależnie od wyboru dostajecie także teledysk publikowany w ciągu 24 godzin po weselu.
Zakres wynika wprost z liczby godzin pracy. Wariant 10-minutowy to 6 godzin liczonych od ceremonii, czyli ślub, mini plener, powitanie na sali i początek przyjęcia. Warianty 15–20 oraz 30 minut obejmują 12 godzin, więc mieszczą również przygotowania, błogosławieństwo, przemowy, podziękowania i oczepiny. W każdym z nich są ujęcia z drona i mini plener w dniu ślubu.
Tak, jeśli mieszczą się w ustalonym czasie pracy, a w większości realizacji tak właśnie jest. Oczepiny to zwykle najgłośniejszy i najbardziej charakterystyczny punkt wieczoru — pełen ruchu, śmiechu i reakcji, które świetnie wyglądają w montażu. Jeśli planujecie je nietypowo późno, powiedzcie nam wcześniej, żebyśmy uwzględnili to przy ustalaniu godzin.
Tak i traktujemy je jako jeden z najważniejszych elementów filmu. Przemowa świadka czy taty Panny Młodej to często jedyny zapis tych słów, jaki Wam zostanie. Nagrywamy je z osobnym dźwiękiem, a nie z mikrofonu kamery stojącej w rogu sali, bo inaczej całość ginie w gwarze. Jeśli wiecie, kto planuje zabrać głos, dajcie nam znać przed weselem.
Tak, to jedna z najbardziej wzruszających scen w całym materiale i pilnujemy jej szczególnie. Prosimy tylko, żebyście uprzedzili nas, kiedy dokładnie się odbędą — bywa, że są przesuwane albo wplecione niespodziewanie między dania. Dobrze też, jeśli rodzice staną w miejscu, gdzie da się ich objąć jednym kadrem razem z Wami.
Tak, jeśli plener jest w zakresie ustalonym w umowie. Materiał z pleneru daje filmowi oddech: spokojne, dopracowane ujęcia, które w montażu przeplatają się z gwarem wesela i budują rytm całej opowieści. Często to właśnie sceny plenerowe otwierają teledysk. Przy plenerze w osobnym terminie traktujemy go jako oddzielny dzień zdjęciowy.
Tak — teledysk wchodzi w skład każdego z trzech pakietów filmowych i publikujemy go w social mediach w ciągu 24 godzin po weselu. To skondensowana, mocno zmontowana wersja dnia, oparta na muzyce i emocjach, którą od razu możecie pokazać znajomym, nie czekając na pełny materiał. Film w pełnej długości — 10, 15–20 albo 30 minut, zależnie od wybranego wariantu — otrzymujecie później.
Rolę zapowiedzi pełni u nas teledysk publikowany w ciągu 24 godzin od wesela — to on trafia do Was i do social mediów, zanim gotowy będzie pełny film. Jest w cenie każdego pakietu filmowego, więc nie trzeba go dokupywać ani o niego prosić. Jeśli marzy Wam się dodatkowa, osobno zmontowana forma, powiedzcie o tym przy rezerwacji, a Iza odpowie, czy uda się ją przygotować.
Parametry techniczne — rozdzielczość nagrania i format pliku wynikowego — potwierdzamy przy rezerwacji, bo sprzęt zmienia się z sezonu na sezon i nie chcemy trzymać na stronie danych, które szybko się zdezaktualizują. Napiszcie na kontakt@mi-studio.pl albo zadzwońcie do Izy, a dostaniecie odpowiedź dla swojego terminu na piśmie. Warto przy tym pamiętać, że o wrażeniu z filmu decydują raczej światło, dźwięk i montaż niż sama liczba pikseli, dlatego najwięcej powie Wam obejrzenie naszych pełnych realizacji.
Skład ekipy zależy od skali wesela i wybranego wariantu, dlatego nie podajemy tu sztywnej liczby. Napiszcie, ilu spodziewacie się gości oraz gdzie odbywa się ceremonia i przyjęcie, a Iza (570 890 406) odpowie konkretnie, ile kamer i ile osób pracuje przy Waszym dniu. To ustalenie trafia potem do umowy, więc nie zostaje w sferze deklaracji.
Tak, i ujęcia z drona są wliczone w cenę każdego z trzech pakietów filmowych — nie ma za nie dopłaty. Zastrzeżenie jest jedno i nie dotyczy pieniędzy, tylko przepisów: nad częścią Krakowa, w rejonie lotnisk i w niektórych strefach chronionych latać po prostu nie wolno, a wpływ mają też pogoda i zgoda właściciela terenu. Możliwość lotu potwierdzamy dla Waszej konkretnej lokalizacji przy ustalaniu zakresu.
Tak, surowy materiał z dnia ślubu to dodatek za 1500 zł: wszystko, co zostało nagrane, bez montażu. Ma sens, jeśli chcecie mieć pełny zapis ceremonii albo wszystkich przemów w całości, a nie tylko sceny wybrane do filmu. Trzeba się liczyć z tym, że to setki gigabajtów i wiele godzin nagrania, więc warto z góry pomyśleć, gdzie będziecie je trzymać. Najlepiej zamówić go już przy rezerwacji.
Tak i to jeden z najważniejszych elementów całego filmu. Przysięga nagrana z drugiego końca kościoła brzmi jak echo, dlatego dźwięk zbieramy z bliska, niezależnie od obrazu. Dzięki temu w gotowym materiale słychać słowa, nie szum. Do dobrego dźwięku nie potrzeba niczego od Was poza chwilą przed ceremonią na przygotowanie sprzętu.
Zwykle tak — dyskretny mikrofon przypięty do marynarki jest najpewniejszym sposobem na czysty dźwięk przysięgi. W przypadku księdza czy urzędnika pytamy o zgodę przed ceremonią; w większości parafii nie ma z tym problemu. Mikrofon jest mały, nie widać go na filmie i nie przeszkadza w niczym. Zakładamy go kilka minut przed wejściem do kościoła.
Najpierw przeglądamy cały materiał i wybieramy sceny, które faktycznie coś opowiadają, potem układamy je w kolejności budującej napięcie, a nie po prostu chronologicznie. Dochodzi dobór muzyki, praca nad dźwiękiem i korekcja kolorów, żeby ujęcia z poranka i wieczoru tworzyły spójną całość. To najbardziej czasochłonny etap i dlatego film powstaje dłużej niż zdjęcia.
Teledysk z Waszego wesela publikujemy w social mediach w ciągu 24 godzin, więc coś do pokazania macie praktycznie od razu. Termin przekazania pełnego filmu ustalamy przy rezerwacji i zapisujemy w umowie — montaż jednego wesela to wiele dni pracy przy materiale liczonym w setkach gigabajtów, a w sezonie kolejka jest dłuższa niż zimą. Poproście o konkretną datę już przy podpisywaniu umowy, wtedy macie ją na piśmie, a nie w przybliżeniu.
Dostajecie link do filmu na YouTube, który możecie rozesłać rodzinie i gościom, oraz pendrive z plikiem. Link jest wygodny, bo działa na każdym telefonie i telewizorze bez pobierania czegokolwiek, a pendrive zostaje u Was jako kopia niezależna od cudzych serwisów. Materiał warto przegrać na domowy dysk zaraz po odbiorze.
Film udostępniamy przez link na YouTube, którym możecie swobodnie się dzielić. Nie traktujcie go jednak jak archiwum — serwisy zmieniają zasady, a to Wasza własna kopia ma przetrwać lata. Dlatego w każdym pakiecie jest pendrive; najlepiej od razu przegrać z niego film w dwa miejsca. Jeśli chcecie wiedzieć, jak długo materiał zostaje u nas, zapytajcie o to przy rezerwacji, a odpowiemy wprost.
Powiedzcie o swoich propozycjach przy rezerwacji albo najpóźniej przy przekazywaniu planu dnia — Iza odpowie wprost, czy dany utwór da się wykorzystać w Waszym filmie. Nie każdy jest możliwy: piosenka z listy przebojów zwykle odpada ze względu na prawa autorskie, a film z nielegalną ścieżką bywa potem blokowany albo wyciszany w sieci. Jeśli macie utwór, który coś dla Was znaczy, wpiszcie jego tytuł w wiadomości, a poszukamy czegoś o zbliżonym klimacie i tempie.
Tak, korzystamy z utworów objętych licencją pozwalającą na wykorzystanie w filmach ślubnych. To nie jest formalność bez znaczenia: film z nielegalnie użytą muzyką bywa blokowany lub wyciszany po wrzuceniu do sieci, a Wy zostajecie z materiałem, którego nie da się nikomu pokazać. Licencjonowana ścieżka oznacza, że film możecie publikować bez obaw.
Tak, formę dopasowujemy do Was. Niektóre pary chcą wyłącznie kilkuminutowy teledysk, inne pełny zapis ceremonii i wszystkich przemów, a jeszcze inne obie wersje. Dłuższa forma nie jest automatycznie lepsza — film, do którego nie wracacie, nie spełnia swojej roli. Podpowiemy, co sprawdza się przy Waszym harmonogramie, a ostateczny wybór należy do Was.
Tak, film realizujemy również jako samodzielną usługę i ceny są wtedy identyczne: 4000 zł za 10 minut, 5500 zł za 15–20 minut, 7000 zł za 30 minut. Zdarza się, że para ma już zarezerwowanego fotografa i szuka wyłącznie ekipy filmowej — pracujemy wtedy normalnie, dogadując się z nim na miejscu. W sprawach filmowych kontakt prowadzi Iza pod numerem 570 890 406.
03 / 6
Dlaczego jedna ekipa zmienia przebieg dnia, jak dzielimy się przestrzenią i co zyskujecie, łącząc obie usługi.
To dwie różne rzeczy i łatwo je pomylić. Rolka jest elementem reportażu fotograficznego — montujemy ją z Waszych zdjęć, więc powstaje po selekcji i obróbce materiału. Teledysk wchodzi w skład pakietów filmowych, robimy go z nagrań wideo i publikujemy w social mediach w ciągu 24 godzin po weselu. Jeśli zamawiacie fotografię i film razem, dostajecie jedno i drugie.
Największą korzyścią jest to, że przestajecie być pośrednikiem między dwiema ekipami: jedna rozmowa o harmonogramie, jeden zestaw ustaleń, jeden dojazd. W praktyce najczęściej wybierany zakres na cały dzień — reportaż dwunastogodzinny i film 15–20 minut — zamykacie w jednej ofercie na 9700 zł, zamiast pilnować dwóch rezerwacji i dwóch harmonogramów płatności. W dniu wesela nie musicie niczego tłumaczyć dwa razy ani godzić dwóch pomysłów na plener.
Najtańszy realny zestaw to reportaż do 6 godzin i film 10-minutowy: 3500 zł plus 4000 zł, czyli 7500 zł. Pełny dzień w obu mediach — reportaż dwunastogodzinny i film 15–20 minut — to 4200 zł plus 5500 zł, razem 9700 zł. Warianty można mieszać dowolnie, bo cena zestawu jest po prostu sumą obu usług, bez dopłaty za łączenie. W tych kwotach mieszczą się już dron, mini plener, galeria online, pendrive i dojazd do 100 km od Bochni.
Tak, to nasz podstawowy sposób pracy. Jeden zakres, jedna umowa i jeden termin do zarezerwowania, zamiast pilnowania dwóch osobnych rezerwacji i dwóch harmonogramów płatności. Zakres składamy pod Wasz dzień: bywa, że film obejmuje pełny wieczór, a zdjęcia kończą się na oczepinach, albo odwrotnie.
Tak, na co dzień, i to jest tu istotne. Przy ceremonii wiadomo bez słowa, kto stoi z której strony nawy, a przy plenerze nie ma sporu o to, czyja koncepcja wygrywa. Ustalenia zapadają wcześniej, a nie w biegu między kościołem a salą. Efekt jest taki, że nie widzicie negocjacji — widzicie dwie osoby, które wiedzą, co robią.
To najczęstszy problem, gdy dwie niezależne ekipy poznają się dopiero przed kościołem: kamerzysta w tle zdjęcia z przysięgi albo statyw zasłaniający ujęcie. Pracując razem, dzielimy przestrzeń z góry — jedna osoba idzie bliżej, druga pracuje z dystansu, i zamieniamy się rolami w kolejnych scenach. Dla Was oznacza to czystsze kadry i mniej ludzi kręcących się wokół.
Nie stosujemy rabatu za samo połączenie usług — płacicie sumę obu: 7500 zł za reportaż do 6 godzin z filmem 10-minutowym albo 9700 zł za reportaż dwunastogodzinny z filmem 15–20 minut. Zyskujecie natomiast rzeczy, których w kwocie nie widać: wspólny dojazd, jedną rozmowę o harmonogramie, brak dwóch osobnych rezerwacji i materiał powstający z jednego spojrzenia na Wasz dzień. Jeśli interesuje Was inne zestawienie wariantów, policzymy je w jednej ofercie.
W praktyce tak. Jeden dokument, jeden zadatek, jeden termin płatności i jedna osoba, do której piszecie, gdy zmienia się godzina ceremonii. Przy dwóch firmach każdą taką zmianę trzeba przekazać dwa razy i upewnić się, że obie strony zrozumiały ją tak samo. W miesiącach przed ślubem, gdy spraw jest kilkadziesiąt, ta różnica jest odczuwalna.
To jeden z głównych powodów, dla których warto zamówić obie usługi razem. Wspólna praca oznacza zbliżone podejście do koloru, światła i wyboru scen, więc kadr ze zdjęcia i ujęcie z filmu wyglądają jak fragmenty jednej opowieści. Przy dwóch przypadkowo dobranych ekipach zdarza się, że film jest ciepły i kontrastowy, a zdjęcia chłodne i stonowane.
Przy zakresie łączonym prowadzą Wasz dzień dwie osoby: Michał po stronie zdjęć i Iza po stronie filmu. Czy przy konkretnym weselu dochodzi ktoś jeszcze, zależy od skali przyjęcia i wybranych wariantów — potwierdzamy to w ofercie dla Waszego terminu, więc pytajcie o skład ekipy wprost. Zależy nam, żeby osób było tyle, ile trzeba, i nie więcej, bo duża ekipa szybko staje się widoczna dla gości.
Oczywiście. Fotografia i film to u nas osobne usługi, które można łączyć, ale nie trzeba, i wybór jednej z nich niczego nie ogranicza po stronie zakresu. Jeśli budżet pozwala na jedno, wiele par zaczyna właśnie od zdjęć — zostają na ścianie, w albumie i w rękach rodziny. Film można rozważyć później, o ile termin będzie jeszcze wolny. W sprawach fotograficznych kontakt prowadzi Michał pod numerem 888 461 882.
Tak, o ile termin nadal jest wolny po stronie filmowej — a to zależy głównie od tego, jak wcześnie zapytacie. Przy popularnych sobotach w sezonie warto zdecydować się szybciej. Jeśli rozważacie film, powiedzcie o tym już przy rezerwacji zdjęć; wtedy będziemy o tym wiedzieć, zanim ktoś inny zajmie datę.
Właśnie dlatego pracujemy jako jeden zespół, a nie dwie firmy obok siebie. Ustalamy z góry, kto gdzie stoi i kto prowadzi daną scenę, dzięki czemu w tym samym momencie w centrum wydarzeń jest jedna osoba, a nie cztery. Goście najczęściej mówią potem, że w ogóle nie zauważyli, kiedy zniknęliśmy z sali.
04 / 6
Kiedy rezerwować, ile czasu zaplanować na zdjęcia i sesję, co zrobić przy deszczu, zimie i ciemnej sali.
Zwykle zaraz po zarezerwowaniu sali i ustaleniu daty w kościele lub urzędzie, bo to te dwie rzeczy determinują wszystko inne. Sobotnie terminy w czerwcu, sierpniu i wrześniu rozchodzą się najszybciej i bywają zajęte z rocznym wyprzedzeniem; zimowe, piątkowe i niedzielne są dostępne dłużej. Ceny na sezon 2025/2026 są jawne — reportaż 3500 albo 4200 zł, film od 4000 zł — więc jedyne, czego nie wiecie z góry, to dostępność. Napiszcie z konkretną datą, a odpowiemy, czy jest jeszcze wolna.
Najlepiej równolegle z fotografem, a nie kilka miesięcy później. Pary często zaczynają od zdjęć, a do filmu wracają wiosną w roku ślubu — wtedy najlepsze terminy są już zajęte. Jeśli rozważacie obie usługi, warto zapytać o nie w jednej wiadomości, nawet jeśli decyzję o filmie podejmiecie za miesiąc.
Pary planujące ślub w pełni sezonu zaczynają szukać najczęściej rok do półtora roku wcześniej. Nie oznacza to jednak, że przy krótszym terminie nie ma szans — zdarzają się wolne daty także kilka miesięcy przed ślubem, zwłaszcza poza sobotami. Zamiast zgadywać, po prostu napiszcie z konkretną datą; odpowiedź, czy termin jest wolny, dostaniecie od razu.
Tak i to naprawdę pomaga. Znając godziny przygotowań, ceremonii, obiadu, tortu i oczepin, wiemy, kiedy być w konkretnym miejscu i kiedy zaplanować wyjście na plener. Bez tego działamy reaktywnie i łatwiej coś przegapić. Harmonogram nie musi być idealny ani ostateczny — nawet szkic z przybliżonymi godzinami jest lepszy niż nic.
Najwygodniej na jakieś dwa–trzy tygodnie przed ślubem, gdy większość szczegółów jest już ustalona, a jednocześnie zostaje czas na spokojne omówienie. Wcześniej plan zwykle jeszcze się zmienia. Przy okazji ustalamy adresy, kontakt do świadka i to, czy w kościele obowiązują jakieś ograniczenia. Jeśli coś zmieni się na kilka dni przed, wystarczy wiadomość.
Najwięcej daje wyspanie się i zostawienie sobie zapasu czasu rano, bo pośpiech widać na zdjęciach bardziej niż cokolwiek innego. Poza tym warto zaplanować przygotowania w pokoju z dużym oknem i uprzątnąć z kadru rzeczy przypadkowe: torby, wieszaki, plastikowe butelki. Reszta dzieje się sama — nie musicie niczego ćwiczyć ani odgrywać.
Najlepiej zebrać w jednym miejscu detale: obrączki, zaproszenie, perfumy, buty, biżuterię, spinki, muchę czy krawat. Dzięki temu nie tracimy potem kwadransa na szukanie obrączek po całym domu. Warto też mieć przygotowany wieszak na suknię i wskazać pokój z najlepszym światłem. To dosłownie kilka minut przygotowań, które robią sporą różnicę.
Praktyczna zasada: kilka minut na jedną grupę, licząc zbieranie ludzi, a nie samo naciśnięcie spustu. Przy kilkunastu ustawieniach robi się z tego pół godziny lub więcej. Najbardziej opóźnia gość, którego nikt nie może znaleźć, dlatego warto wyznaczyć osobę odpowiedzialną za wołanie rodzin. Wcześniej przygotowana lista grup skraca całość o połowę.
Na sensowny plener w dniu ślubu warto zarezerwować mniej więcej godzinę, licząc dojazd i powrót na salę. Pierwsze kilkanaście minut zwykle schodzi na rozluźnienie się przed aparatem, a dopiero potem powstają najlepsze kadry. Jeśli plener ma być w kilku miejscach albo dalej od sali, czasu trzeba odpowiednio więcej i lepiej ustalić to wcześniej.
Sesja narzeczeńska ma jedną dużą zaletę: poznajecie fotografa i sposób jego pracy, zanim nadejdzie dzień, w którym nie ma czasu na oswajanie się. Pary, które zrobiły ją wcześniej, są w dniu ślubu wyraźnie swobodniejsze przed obiektywem. To także okazja na zdjęcia do zaproszeń albo tablicy powitalnej. Termin i zakres ustalamy osobno.
Tak i bywa to najlepsze rozwiązanie, gdy w dniu ślubu brakuje czasu albo pogoda nie dopisze. Sesja w osobnym terminie oznacza brak presji zegara, wybór miejsca w promieniu wielu kilometrów i możliwość poczekania na dobre światło. Suknia bywa już po praniu, więc można podejść do niej odważniej — łąka, las, góry, woda. Termin dobieramy pod porę roku.
Deszcz nie psuje reportażu, tylko go zmienia — mokry bruk odbija światła, parasole tworzą kadr, a schronienie pod zadaszeniem daje kameralne, ciepłe zdjęcia. Zawsze mamy plan B: zadaszony podjazd, brama, wnętrze, krużganki. Warto mieć przygotowany jeden przezroczysty parasol i buty na zmianę. Zdjęcia w deszczu bywają mocniejsze niż te przy bezchmurnym niebie.
Zimą kluczowa jest arytmetyka światła: o szesnastej robi się szaro, więc plener trzeba przesunąć na wcześniej albo świadomie zaplanować zdjęcia wieczorne. Śnieg, jeśli spadnie, daje efekty nie do powtórzenia latem. Warto pomyśleć o ciepłej okryciu na wierzch, które dobrze wygląda na zdjęciach, i o obuwiu na dojście do miejsca sesji. Wszystko to ustalamy przy planowaniu dnia.
Mówi tak niemal każda para na pierwszej rozmowie, więc jesteście w zdecydowanej większości. Dlatego podczas sesji nie ustawiamy figur do zdjęcia, tylko dajemy proste zadania: idźcie tam, przytul ją, powiedz jej coś, czego nie usłyszymy. Zajęci sobą przestajecie myśleć o obiektywie. Reszta dnia to reportaż, w którym w ogóle nie musicie się niczym przejmować.
05 / 6
Rezerwacja terminu, umowa, zadatek, płatności, spotkanie przed ślubem i zmiana daty.
Zaczyna się od wiadomości lub telefonu z datą i miejscem — sprawdzamy dostępność i odpisujemy. Jeśli termin jest wolny, umawiamy się na rozmowę online lub na żywo, podczas której wybieracie wariant: reportaż do 6 godzin za 3500 zł albo dwunastogodzinny za 4200 zł, film 10, 15–20 lub 30 minut, ewentualnie obie usługi razem. Potem wysyłamy ofertę z ustaloną kwotą, a termin blokuje dopiero podpisana umowa i zadatek. Do tej chwili data pozostaje dostępna dla innych par.
To zwykły dokument zabezpieczający obie strony: data i miejsce, ustalony zakres oraz godziny pracy, kwota z oferty, termin przekazania materiału i zasady publikacji zdjęć. Cena ustalona przy rezerwacji jest w umowie zapisana i później się nie zmienia. Nie ma tam drobnego druku ani zapisów, o których nie powiedzieliśmy wcześniej — przed podpisaniem przechodzimy przez całość punkt po punkcie, a jeśli chcecie zobaczyć zapisy wcześniej, poproście o to podczas rozmowy.
Zadatek to część ustalonej kwoty, wpłacana przy podpisaniu umowy — dopiero on faktycznie blokuje Waszą datę, bo od tej chwili nie przyjmujemy na nią innych zleceń. Jego wysokość i termin wpłaty podajemy w ofercie przygotowanej dla Waszego terminu, więc żeby poznać konkretną kwotę, wystarczy napisać na kontakt@mi-studio.pl z datą i wybranym wariantem. Nie ma tu ukrytych pozycji: to, co zobaczycie w ofercie, trafia do umowy.
Nie. Kwota ustalona przy rezerwacji jest zapisana w umowie i obowiązuje do końca współpracy, także wtedy, gdy w międzyczasie zmienimy cennik na kolejny sezon. Rachunek rośnie wyłącznie wtedy, gdy sami dokupicie coś dodatkowego — na przykład sesję plenerową w innym dniu za 1000 zł albo surowy materiał z filmu za 1500 zł. Wszystko, co mieści się w wybranym wariancie, macie w podanej cenie.
Harmonogram płatności ustalamy przy podpisywaniu umowy i tam go zapisujemy, więc od początku wiecie, ile i kiedy zapłacicie. Jeśli chcecie znać ten rozkład jeszcze przed decyzją, poproście o niego w zapytaniu — podamy go razem z wyceną, a nie dopiero przy podpisie. Żadna kwota nie pojawia się później niespodziewanie; wyjątkiem są dodatki zamawiane przez Was w trakcie, jak sesja plenerowa w osobnym terminie za 1000 zł czy surowy materiał z filmu za 1500 zł.
Tak. Nie wszyscy mieszkają w Małopolsce, a część par planuje ślub z innego miasta albo zza granicy, dlatego cały proces da się przeprowadzić zdalnie: rozmowa online, oferta mailem i umowa podpisana bez konieczności spotkania. Jeśli wolicie spotkać się osobiście, oczywiście też jesteśmy dostępni. Wybór należy do Was i nie wpływa na zakres.
Zdecydowanie zachęcamy. Rozmowa na żywo lub online mówi o współpracy więcej niż najlepsze portfolio — sprawdzacie, czy dobrze się z nami czujecie, a to w dniu ślubu ma ogromne znaczenie. Przy okazji możemy pokazać pełne realizacje i omówić plan dnia. Przed samym ślubem zwykle wracamy jeszcze do kontaktu, żeby dopiąć szczegóły.
Napiszcie do nas jak najszybciej. Jeśli nowy termin jest u nas wolny, zwykle da się po prostu przenieść rezerwację — dotyczy to zarówno przesunięcia o tydzień, jak i o rok. Trudniej, gdy data jest już zajęta przez inną parę; wtedy szukamy rozwiązania wspólnie. Zasady przeniesienia i rozliczenia zadatku są opisane w umowie, więc nie ustala się ich w stresie.
W sprawach fotografii piszcie i dzwońcie do Michała: 888 461 882. Kwestie filmowe prowadzi Iza: 570 890 406. Jeśli interesuje Was zakres łączony, wystarczy jeden telefon do dowolnej z tych osób — resztę ustalamy między sobą i wracamy do Was z jedną wspólną ofertą, bez odsyłania od numeru do numeru.
Tak, pendrive jest w cenie każdego pakietu — zarówno fotograficznego, gdzie trafia do Was w eleganckim opakowaniu razem z reportażem, jak i filmowego. Poza nim zdjęcia dostajecie w prywatnej galerii online, a film przez link na YouTube, więc nośnik nie jest jedyną drogą do materiału. Warto jednak przegrać z niego pliki na dysk w domu zaraz po odbiorze i nie traktować jednego nośnika jak archiwum.
Tak. Michał był już z parami na sesjach między innymi we Włoszech, Norwegii i na Słowacji, więc wyjazd poza Polskę nie jest dla nas nowością. Taką realizację wyceniamy indywidualnie, bo dochodzą przelot, nocleg i czas dojazdu. Napiszcie na kontakt@mi-studio.pl, gdzie i kiedy planujecie sesję, a przygotujemy konkretną kwotę i pokażemy przykłady wcześniejszych wyjazdów.
Dojeżdżamy na śluby i sesje w całej Polsce, bez względu na odległość. Ceny samych pakietów pozostają wtedy bez zmian — doliczamy jedynie indywidualnie wyliczony koszt dojazdu poza promieniem 100 km od Bochni. Żeby poznać tę kwotę, wystarczy podać w wiadomości miejsce ceremonii i przyjęcia; odpowiadamy konkretną liczbą, a nie widełkami.
Staramy się odpisywać możliwie szybko, zwykle w ciągu jednego–dwóch dni roboczych. Wyjątkiem są weekendy w sezonie: gdy pracujemy na weselu, telefon leży wyciszony, a wiadomości czytamy dopiero następnego dnia. Jeśli sprawa jest pilna, napiszcie o tym wprost w wiadomości. Najszybciej odpowiemy, gdy od razu podacie datę i miejsce ślubu.
06 / 6
Bochnia, Brzesko, Kraków, Wieliczka, Niepołomice, Tarnów i reszta regionu — dojazd, plenery i realia lokalnych cen.
W samej Bochni dobrze sprawdzają się planty i uliczki starówki wokół rynku, a kilka minut jazdy dalej otwiera się zupełnie inny plener: pola i wzgórza w stronę Nowego Wiśnicza, z zamkiem jako tłem. Ciekawe kadry daje też okolica Puszczy Niepołomickiej. Miejsce wybieramy pod porę dnia i pogodę, żeby nie tracić czasu na przejazdy. Mini plener w dniu ślubu jest w cenie reportażu, a osobna sesja w innym terminie to 1000 zł za 2–3 godziny.
Poproście o pełny reportaż z wesela w podobnej sali, a nie tylko o wybrane kadry. W okolicy Brzeska sporo przyjęć odbywa się w salach o trudnym oświetleniu, więc warto sprawdzić, jak fotograf radzi sobie po zmroku. Zapytajcie też o godzinę zakończenia pracy, gwarantowaną liczbę zdjęć i termin ich przekazania — to rzeczy, które najczęściej rozczarowują po fakcie. U nas są wpisane wprost w cennik: 3500 zł za maksymalnie 6 godzin i minimum 250 zdjęć albo 4200 zł za 12 godzin i minimum 400, w obu przypadkach materiał do 30 dni.
Klasyką są Bulwary Wiślane z widokiem na Wawel, Kazimierz z jego kamienicami i podwórkami oraz Planty wczesnym rankiem, zanim zrobi się tłoczno. Dla par szukających spokoju dobrze działają Las Wolski i Zakrzówek. W centrum liczy się pora: w środku dnia jest dużo turystów, więc plener planujemy raczej wcześnie rano lub o zachodzie słońca.
W Krakowie film ślubny kosztuje u nas tyle samo, co w każdym innym miejscu: 4000 zł za 10 minut, 5500 zł za 15–20 minut i 7000 zł za 30 minut, z dronem i dojazdem w cenie. Miasto mieści się w promieniu 100 km od Bochni, więc za trasę nie doliczamy nic. Rynkowo mówi się w Krakowie najczęściej o 4000–6000 zł za realizację całego dnia, tyle że zakresy bywają nieporównywalne — sprawdzajcie długość gotowego filmu i termin, w którym go otrzymacie.
Tak, Wieliczka leży bardzo blisko naszego obszaru pracy i regularnie tam bywamy, więc dojazd nie podnosi ceny reportażu ani o złotówkę. Na plener świetnie sprawdza się Park Mickiewicza oraz okoliczne wzgórza z widokiem w stronę Krakowa. Jeśli planujecie ceremonię lub zdjęcia w podziemiach kopalni, uprzedźcie nas wcześniej — takie miejsca wymagają wcześniejszych ustaleń i osobnego podejścia do światła.
Niepołomice mają dwa mocne atuty w jednym miejscu: renesansowy dziedziniec Zamku Królewskiego i Puszczę Niepołomicką tuż obok. Zamek daje kadry eleganckie i architektoniczne, puszcza — spokojne, zielone i kameralne. Przejazd między nimi zajmuje kilka minut, więc podczas jednej sesji da się objąć oba klimaty bez pośpiechu. Z Bochni to niecałe pół godziny drogi, czyli dobrze w naszym stukilometrowym limicie dojazdu w cenie.
Tak, Tarnów i okolice są w naszym stałym obszarze pracy, a trasa z Bochni mieści się w limicie 100 km, więc za dojazd nie doliczamy nic. Płacicie dokładnie tyle, co pary z sąsiedztwa: 3500 zł za reportaż do 6 godzin lub 4200 zł za dwunastogodzinny. Na plener dobrze sprawdza się tarnowska starówka z rynkiem i renesansowymi kamienicami, a kilkanaście kilometrów dalej zaczynają się widoki Pogórza.
Tak, jeździmy do Nowego Sącza i na całą Sądecczyznę, a odległość mieści się w naszym stukilometrowym promieniu, więc dojazd jest wliczony. Cena wygląda więc identycznie jak w Bochni: 3500 zł za reportaż do 6 godzin albo 4200 zł za 12 godzin, z minimum 250 lub 400 obrobionymi zdjęciami. Sądecczyzna daje przy okazji dostęp do pięknych plenerów górskich, co warto wykorzystać przy planowaniu sesji.
Tak. Limanowa i Beskid Wyspowy to jedne z ciekawszych miejsc na plener w całym regionie — wystarczy podjechać kilkanaście minut od miasta, żeby mieć w kadrze grzbiety gór i szerokie widoki. Odległość od Bochni nie wpływa na cenę, bo mieści się w dojeździe wliczonym w pakiet. Przy weselach w tej okolicy warto zaplanować plener na złotą godzinę, bo światło wśród wzgórz zmienia się wtedy bardzo szybko.
Najbardziej rozpoznawalne miejsce to wzgórze zamkowe z widokiem na Jezioro Dobczyckie — kilka kroków daje i ruiny zamku, i szeroką panoramę wody. Wieczorem światło układa się tam wyjątkowo dobrze. W okolicy sprawdzają się też brzegi zalewu i widoki w stronę Beskidu. Do Dobczyc jedziemy bez dopłaty, bo to wciąż nasz najbliższy teren.
Tak, Gdów leży pomiędzy Bochnią, Wieliczką i Dobczycami, czyli w samym środku obszaru, w którym pracujemy najczęściej — dojazd macie w cenie pakietu. Okolica daje spokojne, wiejskie plenery: pola, aleje, brzegi Raby. To dobra opcja dla par, które nie chcą sesji w miejskim tłumie, a jednocześnie nie mają czasu na daleki wyjazd.
Tak, Bochnia i cały powiat to nasz najbliższy teren, także po stronie filmowej — znamy tutejsze sale i kościoły, co skraca czas potrzebny na rozeznanie w miejscu. Ceny są takie same jak w reszcie regionu: 4000 zł za film 10-minutowy, 5500 zł za 15–20 minut i 7000 zł za 30 minut, z dronem i teledyskiem w 24 godziny w cenie. W sprawach filmowych kontakt prowadzi Iza pod numerem 570 890 406.
Tak i to jeden z najczęściej wybieranych kierunków na plener w osobnym terminie — sama sesja kosztuje wtedy 1000 zł i trwa 2–3 godziny. Zakopane leży już poza naszym stukilometrowym promieniem, więc dojazd wyceniamy tam indywidualnie; wystarczy podać datę, a podamy konkretną kwotę. Tatry i Podhale dają kadry nie do uzyskania nigdzie indziej w Małopolsce, ale wymagają planowania: pogoda zmienia się szybko, a najlepsze światło jest bardzo wcześnie rano, dlatego zwykle umawiamy taką sesję z terminem zapasowym.
Nie znaleźliście odpowiedzi?
Odpowiadamy na maile i telefony osobiście — nie przez formularz automatyczny i nie szablonem.
Część tematów nie mieści się w kilku zdaniach. Rozpisaliśmy je w poradniku.
Poradnik ślubny
Ceny, terminy, liczba zdjęć, plener, film — piszemy o tym konkretnie, bo sami wolimy rozmawiać z parami, które już wiedzą, czego chcą.
ceny
Nasze ceny wprost: 3500 zł za reportaż do 6 godzin i 4200 zł za 12 godzin. Do tego widełki rynkowe dla Krakowa oraz sposób na uczciwe porównanie ofert.
7 min czytania
ceny
Nasze ceny filmu: 4000, 5500 i 7000 zł zależnie od długości materiału, z dronem i teledyskiem w 24 h w komplecie. Do tego stawki rynkowe i to, co kryje się za ceną dnia zdjęciowego.
7 min czytania
ceny
Godziny, postprodukcja, doświadczenie, zabezpieczenie materiału i sezon. Rozkładamy wycenę na czynniki, żeby dało się ją świadomie porównać.
6 min czytania